krowa z nikim

krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta

piła olbrzyma weryfikuje

rzęsa

piach rozkwita

brzegiem i krwią

deszcz korbką malowany

ze stali niepojętej

motyl w postaci cielska

o niej chmarzy ziemia

kropla od mroku

nietknięty

alpinista w futrze na antenie

tonie

larwa plemeniem podrapana
jabłonki
mielony

proszę zamknąć oczy gitarze

piorun

w porządku własnym

grad

w lustrze

każdy punkt widzenia jest tak samo dobry

do góry nogami

srebrnokulawy

rekin lat temu

bez parasola

wiosłują

wagonów widelec w pobliżu błądzi
igła

idiota wyje pomidory
wilgotna

flanela
w kiełbasie

pęknięty
fiołkowy

lotnisko rozsypane mucha wyzwolony

igła w oko puka

z paniką
jeż czyha w zakonie

najeżony
łotr na apostole uchylając powiekę

rekin
parasol
kakao

dialekt dzierżawi rolnika
huśtawka

dzwonnica bez kałuży
larwa

pięknie się wije
gigantyczny
mruga pogrzebacz
paznokieć
w kolorze ukrytym
obdarty
i inne niepodobne
światła

do zatopienia

krzyk zarasta bulwary

rozsypane

w locie

mowa ciała sekunda

głaz bezgłowego pilota szkoli

płonie
głód bez kolców
pyskaty
oczodołami
hotel kamienny scyzoryk

czas się w nas umówił z nikim