samica nie ma

samica pomidorowej

jeż flanela

harfa wszy

chwila jest żadną cząstką czasu

tocząc frytki

ambitna tytuł

w trakcie

podchodzania do lądowania w krwistym kisielu sławy

znika nim się pojawi

paznokieć obłoku

mięso bez wspomnień

chwila jest żadną cząstką czasu

o niej chmarzy ziemia

rak trzonu macicy

kulig prowadzi łodygę

pieśń bez rękawa

porcją niczego

larwa ulewy

porcje rozychylają się porcjom

idiota po udzie

zagląda matce pod majtki

nagi bez klucza

w nieskończoność porcjami ja się domyśla

niechcący

drobinkami

niewidzialne łączy świat na części

krowa z wyjątkiem mąki

przpypadkowym centrum wszechświata

w porządku własnym

bezciągła

wielkości niezapisanej myśli

jakie pytanie taka krew

karaluch

w każdej postaci

ciemniejący w światło

jest dotyk przez teraz i dotyk przez nigdy

wiosłują

każda rzecz jest żadna

w obcisłej spódnicy

grad

w futrze

jest celem

w trakcie

w przebłysku samotności

motyl w postaci cielska

david attenborough poświadcza

nic jest ciekawsze niż ja

to kruchość jest złotem

blizną oka

zamazana

moczary

usterka samca

innego ratunku nie ma